Wycieczka do Centrum „CARITAS” im. św. Matki Teresy z Kalkuty w Krzywym Kole.
Dnia 20 listopada 2024 r. grupa uczniów i uczennic klasy 7a i 7b, pod opieką p. Angeliki Frąckowskiej i p. Karoliny Mazur wybrała się do Centrum Caritas im. św. Matki Teresy z Kalkuty w Krzywym Kole. W tym miejscu funkcjonują Warsztaty Terapii Zajęciowej oraz Środowiskowy Dom Samopomocy. Wycieczka zorganizowana została ramach ogólnopolskiego projektu z zakresu doradztwa zawodowego pt. „ Kariera bez Barier”. Celem naszej wycieczki było poznanie zawodu terapeuty zajęciowego oraz uczestnictwo w warsztatach tworzenia ozdób świątecznych. Nasi uczniowie mieli niebywałą okazję wspólnie z osobami z niepełnosprawnościami, jakimi są podopieczni gdańskiej „ Caritas” uczyć się robienia pięknych przedmiotów, które trafią na nasz szkolny kiermasz świąteczny. Podzieleni byliśmy na małe grupki, gdzie w różnych pracowaniach zdobywaliśmy nowe, czasami zaskakujące umiejętności. Wielu z nas odkryło w sobie miłość do gliny i do drewna. Wszyscy jednak wrócili uśmiechnięci, zainspirowani i pełni nowych pomysłów i planów powrotu w to niezwykłe miejsce. Zarówno podopieczni, jak i cały personel placówki, na czele z Panią Dyrektor Marleną Zenowicz , przyjęli nas bardzo ciepło i serdecznie. Uczniowie czuli się trochę jak w Fabryce Elfów, a cudowna atmosfera tego miejsca sprawiła, że chętnie zarówno opowiadali o sobie, swoich doświadczeniach i zainteresowaniach, jak i dowiedzieli się wiele o pracy w zawodzie terapeuty. Zadaniem każdego z uczestników wyprawy było przeprowadzenie krótkiego wywiadu z terapeutą.
Podczas tej wycieczki dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy. Pani Kasia, ekspertka od obróbki drewna powiedziała nam, iż praca ta polega głównie na dostosowaniu różnego rodzaju zajęć do możliwości i umiejętności osób niepełnosprawnych. W Warsztatach Terapii Zajęciowej (WTZ) celem jest przygotowanie podopiecznych do pracy zawodowej. Funkcjonuje pięć różnych pracowni, każda zajmująca się czymś innym: pracownia plastyczna, tkacko- wikliniarska, galanteria papiernicza, pracownia witrażu, kuchnia dydaktyczna. W tej ostatniej uczestnicy uczą się przygotowywania posiłków zaczynając niekiedy od najprostszych umiejętności, typu krojenie. Ważną częścią pracy terapeuty zajęciowego jest prowadzenie dokumentacji. Pracownicy opracowują szereg dokumentów służących do opisu i oceny postępów uczestników, takich jak np. ocena okresowa, plany terapii, itd. Wszystko to, aby jak najlepiej wspierać uczestników i rozwijać ich umiejętności.
Pani Karolina, zajmująca się mniej sprawnymi uczestnikami w Środowiskowym Domu Samopomocy powiedziała nam, że do takiej pracy najbardziej odpowiednia jest osoba, która ma w sobie dużo empatii, wyrozumiałości, zrozumienia dla drugiego człowieka. Na tym stanowisku najlepiej sprawdzi się „ na pewno ktoś, kto ma sporą empatię, bo czasami trzeba mocno się wczuć w sytuację podopiecznych, jesteśmy ich powiernikami, opiekunami. Czasami pytają nas o rzeczy, na które sami nie znamy odpowiedzi, jesteśmy ich „Wikipedią”. Trzeba lubić pracować z drugim człowiekiem. Trzeba pamiętać, że potrzebują takiej troski, oczekują, żeby się przytulić, docenić ich, bo często w domu tego nie słyszą, a każdy tego potrzebuje, żeby go docenić. Mają też swoje humory, jak my wszyscy, ale ta praca daje dużo satysfakcji”. Często wśród terapeutek pojawiał się też argument i rada dla przyszłych pracowników, że najważniejsze jest, żeby robić to, co się lubi, bo jak się lubi swoją pracę, to daje ona dużo satysfakcji. I wówczas „jak idziesz do pracy, to nie jest to tylko praca, ale miejsce, gdzie po prostu chcesz spędzać czas.” Bycie terapeutą zajęciowym to praca dająca dużo satysfakcji, radości, ale nie zawsze jest łatwo. Najtrudniejsze są chyba momenty, kiedy pojawia się nowy uczestnik i trzeba go poznać, zmotywować do pracy. Każdy też ma swoje słabsze dni, gorszy humor, nie zawsze „ świeci słońce”. Trzeba też z uczestnikami rozmawiać, opiekować się. Ważne też, żeby nie traktować podopiecznych jak dzieci. Trzeba wiedzieć, jak się zachować do ludzi z niepełnosprawnością, trzeba mieć też dużo cierpliwości, samodyscypliny.
Zastanawiało nas także, czy jest to praca odpowiednia dla ludzi niepełnosprawnych. Okazało się, że jak najbardziej. Pani Ula, specjalistka od ceramiki opisała to tak: „W tej pracowni pracujemy zespołowo, jeden wałkuje, drugi szkliwi, daje nam to ogromną satysfakcję, podnosi naszą samoocenę. Jestem ogromnie dumna z moich panów. Jak najbardziej przy glinie mogą pracować osoby z niepełnosprawnością, bo zwiększają to poczucie sprawczości. Terapeutą może być osoba niepełnosprawna. Trzeba się jednak naprawdę napracować , żeby komuś umilić życie, wprowadzić w jego życie radość, wyłuskać od nich radość i też samemu dawać radość. Trzeba lubić ludzi i to , co się robi.”
Karolina Mazur
Angelika Frąckowska
P.S. A jako świąteczny prezent mamy dla Was przepis na ozdobę bożonarodzeniową- Przepis na aniołka z filcu